Konferencja 2015

XV MIĘDZYNARODOWA KONFERENCJA
Rola Kościoła katolickiego w procesie integracji europejskiej

Godność – Wolność – Prawa człowieka

 

 

… od dnia, kiedy pierwszy raz spotkaliśmy się z gronem ekspertów i słuchaczy pod egidą ówczesnego metropolity krakowskiego kard. Franciszka Macharskiego i rektora Papieskiej Akademii Teologicznej bp. Tadeusza Pieronka. Pod hasłem „Rola Kościoła katolickiego w procesie integracji europejskiej”, które miało stać się tytułem istotnych debat, kryła się wówczas – w 2001 roku – słabo rozpowszechniona wśród Polek i Polaków idea. Ale była ona, przez szacunek dla faktów historycznych, obiektywnie oczywista. Polegała na pragnieniu uświadomienia ludziom, którzy już wkrótce mieli decydować w referendum o przyszłości Rzeczpospolitej, że stanowisko Kościoła i mocne chrześcijańskie przekonania osób stojących na czele powojennej zachodnioeuropejskiej polityki, stały się podwaliną pod budowę instytucjonalnie zintegrowanej struktury europejskiego ładu, której aktualną formą jest Unia Europejska.

Podczas międzynarodowych konferencji, które od tego czasu goszczą co roku w Krakowie, odbyliśmy około 70 debat na tematy bezpośrednio związane przede wszystkim z: problemami, jakie napotyka integracja w Europie, perspektywami, jakie rysują się przed państwami członkowskimi Unii, a także z nowymi wyzwaniami widocznymi na horyzoncie przemian społecznych na Zachodzie. W czternastu zorganizowanych dotąd jesiennych spotkaniach „w Krakowie, o Europie” wzięło udział łącznie ponad 4 tysiące osób i 300 ekspertów z różnych dziedzin.

Przez te lata zmieniał się świat, Europa a z nimi również Polska i my sami. Kiedy rozpoczynała się pierwsza dekada XXI wieku, internet był wciąż w wieku dziecięcym, nie było Facebooka, Instagramu i Twittera, państwa postkomunistyczne nie należały do UE, Rosja wydawała się kroczyć w stronę konstruktywnego współuczestnika polityki europejskiej, trwała w najlepsze „przerwa strategiczna” w geopolityce, a o kryzysie gospodarczym w USA i w Europie nie przebąkiwali jeszcze nawet najwięksi pesymiści. Cywilizacji zachodniej zaglądało wprawdzie w oczy widmo radykalnego islamskiego dżihadu, ale nie przewidywano, że rozleje się on na tak szerokie połacie muzułmańskiego świata, a szahidzi-samobójcy sparaliżują wielkie metropolie.

Przez te lata zmieniała się również nasza konferencja. Zmodyfikowaliśmy główną oś naszego przekazu. Z dyskusji o zaletach, wadach, mocnych i słabych stronach integracji Polski z UE przenieśliśmy – z oczywistych powodów – środek ciężkości na to, jak partycypować w polityce unijnej, jak formułować własne stanowiska, nie odchodząc od zasady solidarności europejskiej. Przeszliśmy drogę od zewnętrznego obserwatora i negocjatora własnej sprawy do uczestnika, który ma ambicje wyrażać argumenty na równi z innymi i współtworzyć zręby unijnych polityk.

A jak ten proces przebiegał i co z tego wyszło? Cóż, proszę zajrzeć na następne strony i wyrobić sobie zdanie samemu.

Organizatorzy

 

Jak chrześcijanie i Unia Europejska
postrzegają godność, wolność i prawa człowieka

Bp Tadeusz Pieronek

Na XV międzynarodową konferencję krakowską w 2015 r., organizowaną w cyklu pt.: „Rola Kościoła katolickiego w procesie integracji europejskiej” proponujemy temat: „Godność – wolność – prawa człowieka”, który można by przygotować i przedstawić podczas trzech sesji konferencji.
Ważność tego tematu wynika stąd, że zarówno w chrześcijaństwie, jak i w Unii Europejskiej oraz w państwach narodowych tworzących Unię, godność człowieka jest uznana za fundament praw człowieka. Niestety, zarówno jedna, jak i druga strona, posługując się tą samą terminologią, wypełniają ją inną treścią. Różnice są zasadnicze i niosą ze sobą trudności w porozumieniu się, po prostu dlatego, że każda ze stron, mówiąc obrazowo, nadaje na innej częstotliwości. Różnice te dotyczą samego rozumienia godności człowieka, źródeł z których ona się rodzi, definicji czy raczej określenia wolności i jej granic, źródeł, zakresu praw człowieka, sposobu ich obrony.
Do zrozumienia i porozumienia się ludzi potrzebna jest nie tylko znajomość terminów, ale także ich znaczenia, jakie przypisują mu strony prowadzące rozmowę. Brak tej znajomości nie rokuje dobrze dla przyszłości Europy. Spróbujmy nakreślić ważniejsze kwestie tej problematyki.

Godność człowieka

Chrześcijaństwo rozumie godność człowieka jako wrodzony, powszechny i niezbywalny dar, pochodzący od Boga, który stworzył człowieka z miłości i obdarzył go dziecięctwem Bożym, dziedzicem nieba, a więc obdarzył go nadzieją życia wiecznego. Godność człowieka ma charakter trwały. Nikt nie może pozbawić człowieka wrodzonej mu godności, płynącej z samej jego natury, nawet wtedy, kiedy dopuścił się największej zbrodni, ani on sam nie może z niej zrezygnować. Taka jest chrześcijańska, religijna wizja godności człowieka. „Odkupienie, które przyszło przez krzyż – jak nauczał Jan Paweł II – nadało człowiekowi ostateczną godność i sens istnienia w świecie, sens w znacznej mierze zagubiony przez grzech. I dlatego też to odkupienie wypełniło się w tajemnicy paschalnej, prowadzącej przez krzyż i śmierć do zmartwychwstania”1.
To Chrystus przez swoją mękę, śmierć i zmartwychwstanie przywrócił człowiekowi jego pierwotną godność. „W Chrystusie i przez Chrystusa najpełniej objawił się ludzkości Bóg, najbardziej się do niej przybliżył – i równocześnie w Chrystusie i przez Chrystusa człowiek zdobył pełną świadomość swojej godności, swojego wyniesienia, transcendentnej wartości samego człowieczeństwa, sensu swojego bytowania”2.
Warto zauważyć, porównując chrześcijańską wizję godności człowieka z tą, jaką prezentuje Unia Europejska, że Kościół katolicki „docenia demokrację jako system, który zapewnia udział obywateli w decyzjach politycznych i rządzonym gwarantuje możliwość wyboru oraz kontrolowania własnych rządów, a także – kiedy należy to czynić – zastępowania ich w sposób pokojowy innymi (…) Autentyczna demokracja możliwa jest tylko w państwie prawnym i w oparciu o poprawną koncepcję osoby ludzkiej”3. Unia Europejska jest wspólnotą złożoną z demokratycznych państw prawnych, ale w warstwie aksjologicznej daleka jest od tego, co w chrześcijaństwie rozumie się przez „poprawną koncepcję osoby ludzkiej”. Cała wizja i problematyka godności i praw człowieka jest oparta w Unii na obcej chrześcijaństwu antropologii, ma czysto świecki charakter, bez odniesienia do Boga, wiary religijnej, chrześcijańskiego systemu wartości, zwłaszcza etycznych.
„Nie mogę ukryć rozczarowania faktem – pisał Jan Paweł II – że tekst Karty (sc. Karty praw podstawowych Unii Europejskiej) nie zawiera ani jednej wzmianki o Bogu, który skądinąd jest pierwszym źródłem godności człowieka i jego fundamentalnych praw. Nie wolno zapominać, że właśnie odrzucenie Boga i Jego przykazań doprowadziło w ubiegłym stuleciu do powstania bałwochwalczych tyranii, które krzewiły kult rasy, klasy społecznej, państwa, narodu czy partii”4.
W parlamentach państw narodowych Unii dochodzi obecnie do groźnego przymierza demokracji z relatywizmem etycznym i pragmatycznym sposobem myślenia, sprowadzającym się do podejmowania decyzji bez potrzeby głębszej refleksji teoretycznej i z pomijaniem zasad etycznych. Normy moralne w pojęciu chrześcijańskim są niezmienne i obowiązują w sumieniu także wówczas, kiedy parlament zezwolił na ich przekraczanie. „Demokracji nie można przeceniać, czyniąc z niej namiastkę moralności lub ‘cudowny środek’ na niemoralność. Jest ona zasadniczo ‘porządkiem’ i jako taka środkiem do celu, a nie celem”5.

Wolność

Chrześcijaństwo nie uznaje niczym nieograniczonej wolności. Z wiary, którą wyznaje, wyciąga wniosek, że przykazanie miłości Boga ponad wszystko i miłowanie bliźniego jak siebie samego stanowią istotne ograniczenie wolności, wypływające z dobrowolnego posłuszeństwa człowieka wobec Stwórcy. Jest to wybór drogi życia, przyjęcie prawd wiary i zasad moralnych, których zachowanie stanowi istotę życia chrześcijańskiego.
Kościół katolicki określił swoje stanowisko w tej sprawie w znakomitej Deklaracji o wolności religijnej „Dignitatis humanae” Soboru Watykańskiego II. Nie ulega wątpliwości, że chrześcijaństwo jest dzisiaj w głębokim sporze na temat wolności i jej granic ze środowiskami liberalnymi. Spór ten wynika z odmiennych koncepcji antropologicznych, a w związku z tym, innego pojmowania wolności i prawdy, ze wszystkimi konsekwencjami, jakie ta rozbieżność niesie dla człowieka jako jednostki i dla jego życia we wspólnocie.
Kościół katolicki domaga się, by demokracja odwoływała się do trwałych wartości, jakimi są godność i prawa człowieka, w tym wolność, mająca odniesienie do prawdy. Pytanie o prawdę jest kluczową sprawą w korzystaniu z wolności i przy tworzeniu prawa. Prawda jest ważniejsza niż autorytet. W większościowym, demokratycznym głosowaniu, w stanowieniu prawa – w ujęciu liberalnym – nie chodzi o nic innego, jak tylko o wyłonienie większości, której mniejszość musi się podporządkować. Nie chodzi w nim także o prawdę, lecz o procedurę. Państwo demokratyczne rezygnuje z określenia tego, co jest prawdą i rezygnuje z narzucania jakiejkolwiek prawdy, uznawanej przez część obywateli, wszystkim innym, bo uważa to za naruszenie ich sumień.
„Respektowanie indywidualnej wolności każdego człowieka w dzisiejszych czasach – pisze kard J. Ratzinger – zdaje się oznaczać przede wszystkim, że państwo nie rozstrzyga pytania o prawdę: prawda – również prawda o dobru – nie jawi się jako poznawalna dla społeczności. Prawda pozostaje przedmiotem sporów. Dlatego wszelka próba narzucenia wszystkim prawdy, którą jedynie grupa obywateli uznaje za prawdę, jawi się jako próba zniewolenia sumień: pojęcie prawdy połączyło się z pojęciem nietolerancji i postaw antydemokratycznych”6. Odwołując się do myśli liberalnej J.S. Milla i jego kontynuatorów, uznających tradycyjną kulturę, opartą na wartościach absolutnych za źródło nietolerancji, można dojść do wniosku, że „prowadzi to w konsekwencji do uznania samej prawdy za źródło represyjności”7. Kard. J. Ratzinger pisze dalej: „Prawda nie jest dobrem publicznym, lecz dobrem prywatnym – bądź dobrem tej, czy innej grupy, co oznacza, że właśnie nie dobrem całej społeczności. Innymi słowy, nowoczesne pojęcie demokracji wydaje się nierozdzielnie związane z relatywizmem; relatywizm zaś jawi się jako właściwy grunt wolności, w tym również gwarant jej sedna, które stanowi wolność w sprawach wiary i sumienia. Tego rodzaju nastawienie wszyscy uznajemy dziś za całkowicie zrozumiałe i przekonujące”8.

Prawa człowieka

Stanowisko wobec praw człowieka, oprócz różnic związanych z zainteresowaniem się tym problemem w historii, wskazuje na ogromną rozbieżność stanowisk chrześcijaństwa i Unii Europejskiej.
Chrześcijański katalog praw człowieka sięga – jako do ich źródła – do prawa naturalnego, do Dekalogu i do Ewangelii, a w naszych czasach jest werbalnie i ideowo bliski Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka ONZ z 10 grudnia 1948 r. z tym zastrzeżeniem, że w „formule preambuły godność występuje na pierwszym miejscu, ale w kontekście celów, jakimi są wolność, sprawiedliwość i pokój, a nie z punktu widzenia spojrzenia na człowieka w prawie w ogóle”9. Godność człowieka jest niezbywalna, a prawa człowieka mają umocowanie w niezmiennym prawie Bożym, naturalnym i objawionym. Chrześcijański katalog praw człowieka jest o wiele krótszy od podobnych katalogów w państwach członkowskich Unii i w samej Unii.
Pierwsza refleksja, natury historycznej, pozwala stwierdzić, że jednocząca się Europa długo nie zamierzała się zająć tym problemem, bo interesowała się przede wszystkim, a właściwie wyłącznie, aspektami gospodarczymi. Dopiero po uchwaleniu Aktu Końcowego Helsińskiej Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie w 1975 r. zajęto się prawami człowieka, umieszczając je w tzw. trzecim koszyku relacji między państwami.
Historia dostrzegania i rozeznania, a raczej może budowania idei praw człowieka w Unii przeszła swoją drogę. Etapami tej drogi były przede wszystkim dokumenty dotyczące tworzenia kształtu Unii, by wymienić niektóre z nich, takie jak: Jednolity Akt Europejski, Europejska Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, Europejska Karta Socjalna, oraz traktat z Maastricht, traktat amsterdamski, traktat nicejski i traktat lizboński. Ten ostatni stwierdza, że Unia opiera się na wartościach poszanowania godności osoby ludzkiej, wolności, demokracji, równości, państwa prawnego oraz poszanowania praw człowieka, w tym praw osób należących do mniejszości.
Porządek unijny posiada bardzo obszerny katalog praw podmiotowych, niespotykany w żadnym innym systemie praw i równie obszerny zespół środków ich ochrony. Istnieje w nim wielość kategorii i skomplikowany charakter praw człowieka. Liczne i różnorodne są źródła, z których zaczerpnięto inspirację tworzenia takiego katalogu. Były to prawa zasadnicze, będące odpowiednikami praw konstytucyjnych, prawa osobiste i indywidualne, prawa mniejszości, a także prawa ekonomiczne, społeczne, dotyczące kultury i wiele innych. Duże znaczenie odgrywały przy tym ogólne zasady prawa, zasada niedyskryminacji, państwa prawnego (rządów prawa), dobrych rządów i społeczeństwa obywatelskiego oraz prawa do dobrej administracji10.
Najobszerniejszy i najlepiej uporządkowany unijny katalog praw człowieka znajduje się w Karcie Praw Podstawowych Unii Europejskiej, której traktat lizboński nadał moc wiążącą i rangę konstytucyjną11.
Nie ulega wątpliwości, że stosunek do praw człowieka jest pochodną wizji godności i wolności człowieka i różnica w pojmowaniu tych praw jest zasadnicza. Jeżeli chrześcijaństwo wyprowadza te prawa z natury człowieka stworzonej przez Stwórcę, to Unia Europejska widzi je jako produkt kultury i wyraz woli poszczególnych państw tworzących tę Unię, zawartej w konstytucjach, w prawie międzynarodowym w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, w traktatach i innych aktach prawnych Unii, to oznacza to, że mogą się one kierować kryteriami godności, wolności i praw człowieka zgodnymi z ich wizją demokracji liberalnej. Może to prowadzić do wniosku, że prawa człowieka uznane przez państwo nie mają bezwzględnej trwałości, bo skoro istnieją one tylko dlatego, że państwo je uznało, to równie dobrze może je ograniczyć lub znieść.

Kraków, 30 maja 2015 r.

 

Wystąpienia wprowadzające (wersja polska)

Introductory speeches (original version)

 

XV Międzynarodowa Konferencja z cyklu „Rola Kościoła katolickiego w procesie integracji europejskiej” odbyła się pod hasłem „Godność – Wolność – Prawa człowieka”. Tworząc koncepcję tematyczną tego cyklu organizatorzy wkładają wysiłek przede wszystkim we właściwe odczytanie swoistych znaków czasu, jakimi są wydarzenia polityczne i społeczne mające miejsce w Europie i w jej sąsiedztwie. Staramy się, aby nasze obrady stanowiły próbę odpowiedzi na pytania rodzące się w wyniku procesów zachodzących w delikatnej strukturze zachodniej cywilizacji. Temu podporządkowany był również tegoroczny temat. A najczęstszymi obszarami dyskusji stały się z oczywistych powodów: migracje i demografia, zagrożenie terroryzmem i innymi formami przemocy politycznej, potrzeba zachowania tożsamości i tradycji kulturowych, z których pokojowego współistnienia Europa dotąd słynęła, poszanowanie dla form ludzkiej egzystencji na każdym etapie, oraz nielojalność wielkiego biznesu niemieckiego, francuskiego, holenderskiego i brytyjskiego względem deklaratywnej polityki tych państw i budowania przez UE strategii solidarnej polityki energetycznej wobec państw stosujących „straszak gazowy”.

XV edycja konferencji z cyklu „Rola Kościoła katolickiego w procesie integracji europejskiej” odbyła się w dniach 25 i 26 września 2015 roku. W spotkaniu uczestniczyło około 250 osób. Wysłuchaliśmy 35 wystąpień oraz wypowiedzi eksperckich. Wśród nich znalazła się również przemowa przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean-Claude’a Junckera, która została odtworzona na telebimie.

Miejscem naszych debat było jak zwykle krakowskie Centrum Konferencyjne Dwór w Tomaszowicach. Podczas spotkania zebrani mogli wziąć udział w trzech sesjach tematycznych, poświęconych następującym zagadnieniom:
– Godność: wartość egzystencjalna, personalna czy kategoria prawna.
– Wolność: granice wolności czy wolność bez granic.
– Prawa człowieka: źródła i zakres w ujęciu chrześcijańskim i Unii Europejskiej.

Finałem spotkania była specjalna sesja panelowa poświęcona problemom Unii Europejskiej, a zwłaszcza jej wiodących ośrodków rządowych, ze sprostaniem wyzwaniom wynikających z regionalnych i globalnych konfliktów zbrojnych, zwłaszcza na Bliskim Wschodzie. Wiele miejsca w jej trakcie zajęło zagadnienie fundamentalnym deficytom solidarności między państwami Europy w związku z brakiem respektowania założeń dla wspólnej unijnej polityki energetycznej, dywersyfikacji źródeł i kierunków pozyskiwania surowców oraz strategii wobec agresywnych poczynań Rosji na wschodniej flance UE i NATO. Sesja zatytułowana „Europa – Global Player. Aktualne międzynarodowe problemy polityczne wymagające zaangażowania UE” wzbudziła najwięcej uzasadnionych emocji wśród słuchaczy z różnych stron naszego kontynentu, a kwestia przezwyciężenia deficytu solidarności uznana została za kluczowy problem, z którym wszystkie państwa UE będą musiały zmierzyć się w najbliższej przyszłości.

 

krakow2015-PLkrakow2015-EN